26 sty 2012 | Kategorie: Hobby, rozrywka, Motoryzacja
Z bólem tętniącego benzyną serca przyznać trzeba, że pojazdy coraz rzadziej produkowane są po to, by nieść swoim użytkownikom radość. W zmniejszeniu przyjemności z jazdy efektywne są przede wszystkim przepisy Unii Europejskiej, redukujące zużycie paliwa i wydzielanie spalin. Straty, jakie z tego wynikają, spostrzec można chociażby przeglądając dane techniczne nowych samochodów – troska o przyrodę w żadnym razie nie idzie w duecie z poprawą wyników. Nawet samochody z silnikiem diesla, które ostatnio dopiero uporały się ze swoimi największymi wadami, z powrotem tracą. symbol TDI staje się przez to coraz mniej pożądane. Najbardziej odczuwają ból jednakże posiadacze wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra R310 WCE i Seat Leon FR. To właśnie w ich wypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie pokazali też przyjazny środowisku samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny przyrodzie Leon ma szanse przyjąć się na rynku? Nie zanim obsługa tego typu samochodów zostanie bardzo wyraźnie uproszczona. Może więc wystarczy Seat Leon III generacji, by – żyjąc w jedności z przyrodą – nie skazywać się na hiobowe męki, powiązane z niedorzecznie małym zasięgiem?
Napisz tu o sobie lub blogu.
-
Adres trackbackBrak komentarzy
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Linie i akapity tworzone automatycznie, adres e-mail ukrywany, dozwolone tagi HTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>